Ból Zerui Shalev

ból zeruya shalev

Na okładce polskiego wydania Bólu Zerui Shalev widoczna jest zgięta w pół kobieta pracująca w polu. W jej skórę wbijają się źdźbła słomy. Wyobrażam sobie, że parzy ją także nieznające litości izraelskie słońce, które wysusza do cna, pozostawiając zgliszcza. Jednak lektura tej pełnej emocji powieści sprawia też, że czujemy w sercu bolesne ukłucie igiełek lodu.

Czytaj dalej

W podróży z Sándorem Máraim

Marai W podróży

Ileż przyjaźni nie wytrzymało próby wspólnego podróżowania, ileż związków rozpadło się po dalszych i bliższych wojażach, podczas których nie tylko odkrywało się nowe zakątki świata, ale także bolesne prawdy o towarzyszach drogi? Wędrówka z nimi ukazywała nam w nowym świetle ich cechy dobre i złe, weryfikowała postawy, sprawdzała więzi. Mało który kompan wychodzi z tej próby zwycięsko, a już na pewno nie z klasą porównywalną do Sándora Máraiego.

Czytaj dalej

Jeden dzień w Grasse

grasse

W Grasse najbardziej zachwyca nabożne wręcz skupienie na zmyśle, który wielu z nas zupełnie zaniedbuje. Nagle odkrywamy, że poza oczami, poza dłońmi, poza ustami mamy także nos, którym możemy poznawać świat, jego historie i tajemnice. Dodajcie do tego pola lawendy, uprawy róż i jaśminu, liczne tarasy widokowe i zapach morskiej bryzy. To właśnie, proszę Państwa, jest Grasse.

Czytaj dalej