Mniej

włoskie pranie

Kiedy mieszkałam w Rzymie, miałam pewną bardzo ciekawą sąsiadkę. Była dyrektorką w wielkiej korporacji. Każdego ranka przyjeżdżała po nią granatowa Lancia, do której wsiadała w swoim idealnie skrojonym granatowym kostiumie i granatowych szpilkach. Pachniała drogimi perfumami i roztaczała wokół aurę prawdziwego luksusu, właściwego kobietom na najwyższych stanowiskach.

Czytaj dalej

Na Wielkanoc

jeroozlima-768x768

Zapytajcie kogokolwiek, jakie miejsca, obejrzane podczas dalekich podróży, wywołały w nim najgwałtowniejsze emocje. Usłyszycie zapewne wspomnienie Koloseum czy prowansalskich połaci lawendy; ktoś zachwyci się pagórkami…

Czytaj dalej