Bidet. Najbardziej włoski z przedmiotów

Pobierz materiał w formie pliku PDF: LR12-Controcorrente-Bidet

Tekst ukazał się w magazynie o Włoszech „La Rivista” w lipcu 2014 roku.

bidet

Ilustracja: Patricija Bliul-Stodulska dla „La Rivisty”

 

Bidety jako niezbędny element wyposażenia łazienki spotkamy nie tylko w Italii, ale także w wielu innych południowych krajach. Rzeczywiście jednak prawdą jest, że według rozmaitych statystyk, Włosi są najwierniejszymi fanami tego przedmiotu, bowiem bidety zamontowano w ok. 97% gospodarstw domowych (ciekawe, w ilu jest kawiarka?). Mają one przy tym długą historię, jak wszystko we Włoszech. Mimo że bidet uważa się za wynalazek francuski, to pierwsza wzmianka pisana o nim pochodzi z Półwyspu Apenińskiego, z 1710 roku. To wyjaśnia, dlaczego Włosi zdążyli się do niego przyzwyczaić… Zresztą od dawien dawna mieli oni inklinację do używania do pewnych czynności wody zamiast papieru (papier to w końcu chiński pomysł). W starożytnym Rzymie, w miejsce dzisiejszej carta igienica wykorzystywano naturalne, morskie gąbki. Umieszczano je na kijkach, które, po użyciu, odkładano z powrotem do wody płynącej w kanaliku obok latryny.

Od moich włoskich znajomych wiem, że temat bidetów jest jednym z ulubionych w środowiskach, gdzie spotykają się pary mieszane, bowiem obcokrajowcy, którzy przeprowadzają się do Włoch dla swojej drugiej połówki, nierzadko mają poważne problemy ze zrozumieniem, jak dokonać ablucji bez wchodzenia pod prysznic. Jeśli będzie się Wam bardzo nudziło, możecie zajrzeć w Google – znajdziecie wiele filmików instruktażowych, a jak wiadomo, aby była podaż, musi być popyt…

Włosi bez bidetu nie wyobrażają sobie życia. W ich gorącym klimacie jest to na pewno rozwiązanie wygodne i pozwalające na utrzymanie higieny bez konieczności kilkakrotnej kąpieli w ciągu dnia. Nie mówiąc już o tym, na jak wiele innych sposóbów można wykorzystać bidet! Widziałam go już pełnego lodu, z chłodzącym się w środku prosecco; widziałam kąpiące się w nim noworodki (nie trzeba kupować wanienki!) i widziałam namaczane przed praniem koszule. Potrzeba jest matką wynalazku. Szczególnie takiego, jak bidet.

Udostępnij znajomym!

One Comment

  1. Zobaczyłam tę ilustrację i z nostalgią wspominam swe zdziwienie, konsternację gdy po raz pierwszy zetknęłam się z bidetem.
    Najlepszy sposób by w konfuzję wprawić turystę „barbarzyńcę” to dać mu do dyspozycji bidet który ma dodatkowo doprowadzenie wody w stylu angielskim. Osobno ciepła, osobno zimna. Akurat takie „pomieszanie” kultur zupełnie mi się nie spodobało 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>