Jeden dzień w Grasse

grasse

W Grasse najbardziej zachwyca nabożne wręcz skupienie na zmyśle, który wielu z nas zupełnie zaniedbuje. Nagle odkrywamy, że poza oczami, poza dłońmi, poza ustami mamy także nos, którym możemy poznawać świat, jego historie i tajemnice. Dodajcie do tego pola lawendy, uprawy róż i jaśminu, liczne tarasy widokowe i zapach morskiej bryzy. To właśnie, proszę Państwa, jest Grasse.

Czytaj dalej

O sole mio

'o sole mio

W krótkie listopadowe dni, które nie wiadomo kiedy zamieniają się w noc, przywykliśmy do marudzenia. Że zimno, że chce się spać, że budzik dzwoni rano w nieskończoność, a my musimy ratować się hektolitrami kawy. Że naszemu organizmowi brakuje witaminy D. Że niby wszystko dobrze, idą święta, świat się cieszy, tylko szkoda, że ktoś wyłączył słońce…

Czytaj dalej

Z Herodotem po Neve Tzedek

Attachment-1

Neve Tzedek jest dzielnicą położoną w południowej części Tel Awiwu, zbudowaną w latach osiemdziesiątych XIX wieku. W niewielkim oddaleniu od morza przycupnęły niewysokie, kolorowe budynki, usytuowane wzdłuż wąskich uliczek. Założyciele dzielnicy chcieli, by żyło się tu lepiej, inaczej, bez pośpiechu, dlatego nazwali osiedle Oazą Sprawiedliwości. Tak przynajmniej podają encyklopedie. Relata refero.

Czytaj dalej